Translate

środa, 5 sierpnia 2026

Spider-Man: Całkiem nowy dzień (2026)

 RECENZJA


W końcu jestem gotowa, aby wypowiedzieć się na temat "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" w reżyserii Destin'a Daniela Cretton'a. Widziałam kilka filmów z uniwersum Marvela, ale zdecydowanie określiłabym się laikiem w tej dziedzinie. Do tej pory przeszkadzało mi, aby oglądać filmy produkcji Marvela, bo jeśli chciało się zrozumieć jeden trzeba było robić od razu maraton filmowy a najlepiej przeczytać jeszcze z kilka komiksów. Dlatego choć do kina chodzę zazwyczaj sama, na film pod tytułem "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" wybrałam się w towarzystwie przyjaciół, którzy o wiele bardziej rozumieją świat, który przedstawia nam Marvel. Jednakże ku mojemu zaskoczeniu ten film dało się zrozumieć bez znajomości kilkudziesięciu poprzednich produkcji.

Myślę, że mogę określić się fanką Toma Hollanda i Zendayi, choć nie dzięki poprzednim filmom o Spider-Manie i MJ. Poprzednie części o tym superbohaterze i jego wybrance wydawały mi się filmami młodzieżowymi. Nie czułam się odbiorcą tego rodzaju kina. "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" jak tytuł wskazuje pokazuje nam Petera Parkera z zupełnie innej perspektywy – jako młodego mężczyznę, bardziej dojrzałego, odpowiedzialnego, ale także samotnego, który chcąc chronić swoich bliskich poprosił, by wymazano im pamięć a teraz musi liczyć się z konsekwencjami swojej decyzji.

Jak wspomniałam wcześniej seans oglądałam wraz z fanami Marvela, którzy utwierdzili mnie w przekonaniu, że widzowie otrzymali Spider-Mana na jakiego czekali. Oczywiście po głębszej analizie znajdzie się kilka kwestii do poprawy, ale jeśli zastanawiacie się, czy warto wybrać się do kina to moim zdaniem zdecydowanie tak. Jeśli uważacie inaczej z chęcią poznam Wasze zdanie w komentarzach.


Parasite (2019)

Film, który dostał Złotą Palmę w Cannes oraz cztery główne nagrody na Oscarach w 2020 roku (najlepszy film, najlepszy film międzynarodowy, n...